Kodaic.
Blog

·7 min czytania

WordPress czy Next.js? Uczciwe porównanie dla firmy

Piszę strony w Next.js, więc masz prawo założyć, że ten tekst będzie reklamą Next.js. Nie będzie. WordPress napędza mniej więcej 40% internetu nie dlatego, że wszyscy się mylą, tylko dlatego, że w wielu sytuacjach jest sensownym wyborem. Poniżej granica, gdzie ta sensowność się kończy.

Czym te dwie rzeczy w ogóle są

WordPress to gotowy system zarządzania treścią. Instalujesz go na hostingu, wybierasz motyw, dokładasz wtyczki. Większość funkcji dostajesz przez doklejenie kolejnego gotowego komponentu.

Next.js to framework do pisania stron i aplikacji. Nic nie dostajesz z pudełka, wszystko jest pisane pod konkretny projekt. Strona najczęściej powstaje jako zestaw gotowych plików generowanych przy budowaniu, więc serwer nie musi nic składać przy każdym wejściu użytkownika.

Porównanie po tym, co realnie odczujesz

KryteriumWordPressNext.js
Koszt startowyNiższy, szczególnie na szablonieWyższy, bo wszystko pisane pod projekt
WydajnośćWymaga cache i optymalizacji, typowo 40-70 PageSpeed mobile90+ PageSpeed mobile jest normą, nie sukcesem
BezpieczeństwoWtyczki to najczęstszy wektor atakuBrak wtyczek, brak bazy wystawionej na świat
Edycja treściBardzo dobra, standard rynkowyZależy od tego, jaki panel dostaniesz
Zmiana wykonawcyŁatwa, WordPress zna każdyTrudniejsza, potrzebujesz kogoś od Reacta
UtrzymanieAktualizacje wtyczek co miesiącPraktycznie zero obsługi bieżącej

Kiedy zostać przy WordPressie

  • Prowadzisz bloga lub portal i publikujesz kilka wpisów tygodniowo. Ekosystem redakcyjny WordPressa jest tu trudny do pobicia.
  • Budżet zamyka się w 2 000 zł. Za tę kwotę dobrze zrobiony WordPress bije źle zrobiony Next.js.
  • Masz w firmie osobę, która zna WordPressa i sama ogarnia stronę.
  • Potrzebujesz sklepu z setkami produktów i typową logiką. WooCommerce ma za sobą lata pracy, których nie odtworzysz w wycenie na 5 000 zł.

Kiedy Next.js zwraca różnicę w cenie

  • Płacisz za reklamy. Każda sekunda ładowania to utracone kliknięcia, za które już zapłaciłeś. Przy budżecie 3 000 zł miesięcznie na Google Ads różnica w konwersji spina koszt strony w kilka miesięcy.
  • Konkurujesz w Google o frazy, gdzie wszyscy mają porównywalną treść. Wtedy Core Web Vitals stają się realnym elementem układanki.
  • Twoja obecna strona jest wolna i wtyczki wchodzą sobie w drogę. Naprawianie takiej strony bywa droższe niż napisanie nowej.
  • Strona ma robić coś więcej niż wyświetlać treść: kalkulator, konfigurator, panel dla klientów, integracja z systemem, który już masz.
  • Nie chcesz co miesiąc myśleć o aktualizacjach i o tym, czy właśnie nie wyciekła baza.

Najczęstszy mit: „w Next.js nie da się edytować treści”

Da się i to bez kompromisów. Różnica jest taka, że panel nie przychodzi w pakiecie, tylko trzeba go świadomie dołożyć. W praktyce oznacza to system treści dopasowany do tego, co faktycznie zmieniasz, zamiast panelu z pięćdziesięcioma zakładkami, z których używasz trzech.

Mit drugi: „WordPress też może być szybki”

Może i bywa. Tyle że osiągnięcie 90+ w PageSpeed na WordPressie wymaga pracy, za którą i tak płacisz: lekki motyw, minimum wtyczek, cache, CDN, optymalizacja obrazków, czyszczenie CSS. Robi się to co jakiś czas od nowa, bo każda nowa wtyczka potrafi zepsuć efekt. W Next.js szybkość jest punktem wyjścia, nie projektem pobocznym.

Jak zdecydować w pięć minut

Zadaj sobie jedno pytanie: czy strona jest kosztem, czy kanałem sprzedaży? Jeśli ma po prostu istnieć, żeby firma wyglądała poważnie, WordPress w zupełności wystarczy. Jeśli liczysz, ile zapytań przynosi miesięcznie, i płacisz za ruch, który na nią kierujesz, wtedy wydajność przestaje być kwestią gustu, a zaczyna być pozycją w rachunku.

Technologia nie jest wyborem światopoglądowym. Wybierasz tę, która taniej dowozi Twój cel.

Najczęstsze pytania

Czy Next.js jest lepszy od WordPressa?
Nie w każdym zastosowaniu. Next.js wygrywa wydajnością, bezpieczeństwem i brakiem bieżącego utrzymania. WordPress wygrywa niższym progiem wejścia, gotowym ekosystemem i łatwością zmiany wykonawcy. Dla bloga i prostego sklepu WordPress bywa rozsądniejszy, dla strony nastawionej na konwersję i płatny ruch zwykle lepszy jest Next.js.
Czy stronę w Next.js mogę edytować samodzielnie?
Tak, o ile w zakresie projektu jest panel do zarządzania treścią. W odróżnieniu od WordPressa panel nie jest częścią technologii, tylko elementem, który wykonawca dokłada świadomie. Warto zapytać o to wprost przed podpisaniem umowy.
Czy przejście z WordPressa na Next.js zaszkodzi pozycjom w Google?
Nie, jeśli migracja jest zrobiona poprawnie: zachowane adresy URL albo przekierowania 301, przeniesione tytuły i opisy oraz dane strukturalne. Źle zrobiona migracja potrafi skasować widoczność na kilka miesięcy, więc to jest ten element, na którym nie warto oszczędzać.
Ile kosztuje utrzymanie strony w Next.js?
Przy typowym ruchu firmowej witryny hosting na Vercelu mieści się w darmowym planie, a jedynym stałym kosztem zostaje domena, około 100 zł rocznie. Nie ma wtyczek do aktualizowania, więc odpada też comiesięczna obsługa techniczna.